Witam Cię serdecznie w podcaście Swojski Język Polski. Regularne oswajanie się z językiem mówionym pozwoli Ci nauczyć się polskiego w sposób naturalny i automatyczny. Wkrótce sam będziesz mówił płynnie w języku polskim. Miłego słuchania!
Hej! Mamy grudzień, czas świąteczny, więc postanowiłam przygotować odcinek, w którym porównam święta Bożego Narodzenia w Polsce kiedyś i dziś. Już pięć lat temu nagrałam odcinek o tym, jak Polacy spędzają Święta Bożego Narodzenia i ten odcinek jest nadal aktualny.
Dzisiaj natomiast skupię się na porównaniu przeszłości z teraźniejszością.
Jeśli jednak niewiele wiesz o polskich świętach, to sugeruję przesłuchanie najpierw mojego poprzedniego odcinka. Tam dowiesz się np. czym jest opłatek, co symbolizują bombki na choince, oraz z czego robi się kajmak. Jeśli znasz odpowiedzi na te pytania, to słuchaj dalej tego odcinka.
Jeśli nie, to wróć do odcinka o tym, jak Polacy spędzają Święta Bożego Narodzenia. Link do tego odcinka dodam w opisie odcinka.
Przypominam, że transkrypcję odcinka znajdziesz na stronie swojskijezykpolski.com.
Świąteczne tradycje religijne w Polsce kiedyś
Omówię dzisiaj trzy elementy świąt Bożego Narodzenia w Polsce: tradycje świąteczne, potrawy świąteczne, oraz prezenty świąteczne.
Zaczynamy od tradycji świątecznych w przeszłości. Dawniej święta miały charakter bardzo religijny. 24 grudnia wiele rodzin pościło przez cały dzień, a jadło dopiero po pojawieniu się pierwszej gwiazdki na niebie. Wieczerzę rozpoczynano modlitwą, a następnie dzielono się opłatkiem i składano życzenia.
Jeśli nie wiesz, czym jest opłatek, to jeszcze raz odsyłam cię do mojego poprzedniego odcinka o tym, jak Polacy spędzają Święta Bożego Narodzenia.
Ważna była także tradycja Mszy Pasterskiej o północy (tak zwanej Pasterki), na której – zwłaszcza na wsi – gromadzili się wszyscy wierni.
Dawniej wierzono także, że w Wigilię o północy w przyrodzie działy się cuda. Według ludowych wierzeń kwiaty rozkwitały pod śniegiem, a zwierzęta mówiły ludzkim głosem.
W co jeszcze wierzono? Na przykład, że nieparzysta liczba osób przy stole przynosi pecha. Nie wolno też było wstawać od wigilijnego stołu przed zakończeniem posiłku, aby nikt z domowników nie odszedł z tego świata i by w kolejnym roku spotkać się na Wigilii w takim samym lub liczniejszym gronie.
W odcinku o polskich zabobonach wspominałam też, że w okresie świątecznym robienie prania miało przynosić na domowników nieszczęście, a nawet śmierć.
W wielu domach pod obrusem kładziono siano. Dawniej z sianem były związane ludowe wróżby. Panny wyciągały źdźbło spod obrusu i jeśli było zielone, oznaczało rychły ślub. Jeśli jednak było zwiędłe, oznaczało to, że na ślub panna jeszcze trochę poczeka.
Z czasem sianko stało się symbolem stajenki i ubóstwa, w jakim na świat przyszedł Jezus Chrystus. Do dzisiaj wielu Polaków kładzie sianko pod wigilijnym obrusem.
W czasach PRL, czyli kiedy Polska pozostawała pod dominacją Związku Radzieckiego, mimo oficjalnej laicyzacji i propagandy antykościelnej większość społeczeństwa nadal pielęgnowała katolickie obrzędy bożonarodzeniowe. W wielu domach czytano też fragmenty Pisma Świętego (Ewangelii o Narodzeniu).
Zwyczaje te miały dodatkowy wymiar symboliczny – w trudnych warunkach PRL-u obchodzenie świąt było przejawem przywiązania do wiary i tradycji, oraz formą oporu wobec ograniczeń reżimu.
A jaką rolę w tworzeniu świątecznej atmosfery odgrywały dawniej media?
W latach 20. i 30. XX w. media elektroniczne dopiero się rozwijały. Polskie Radio nadawało audycje świąteczne, ale dostęp do odbiorników mieli głównie mieszkańcy miast.
W PRL radio i telewizja zaczęły odgrywać coraz większą rolę w budowaniu świątecznego nastroju. Stacje radiowe emitowały co roku specjalne audycje z kolędami i pastorałkami, a telewizja (głównie jeden program ogólnopolski) pokazywała filmy świąteczne lub programy o tematyce bożonarodzeniowej (np. adaptacje „Opowieści wigilijnej”).
Świąteczne tradycje religijne w Polsce dzisiaj
A jak wyglądają święta w Polsce dzisiaj? Mimo rosnącej świeckości i globalizacji, znacząca część Polaków nadal podtrzymuje religijne tradycje w czasie świąt. Według sondażu przeprowadzonego w 2023 roku przez Centrum Badania Opinii Społecznej aż 98% Polaków dzieli się opłatkiem podczas kolacji wigilijnej, a 73% śpiewa kolędy.
Jednocześnie Boże Narodzenie coraz częściej postrzegane jest przede wszystkim jako święto rodzinne, a nie religijne. Z tego samego badania CBOS wynika, że 62% Polaków wskazało je w pierwszej kolejności jako święto rodzinne, natomiast jedynie 19% respondentów uznało je głównie za wydarzenie o charakterze religijnym.
Zmniejsza się również liczba osób deklarujących udział w Pasterce – w 1998 roku było to 80%, podczas gdy w 2023 roku już tylko 54%. Podobny trend widoczny jest w przestrzeganiu wigilijnego postu: w 1998 roku deklarowało go 95% badanych, a w 2023 roku 78%.
Spadek dotyczy także praktyk religijnych w domu – modlitwę lub czytanie fragmentu Pisma Świętego wskazywało 70% respondentów w 1998 roku, natomiast w 2023 roku już tylko 59%. Wciąż jest to znaczący odsetek, jednak wyraźnie widoczny jest trend spadkowy.
Na pewno nadal większość osób spędza Wigilię w domu z najbliższą rodziną. Często pary spędzają pierwszą część wieczoru wigilijnego u rodziców jednego partnera, a potem spieszą się, aby spędzić drugą część wieczoru u rodziców drugiego partnera.
Dla wielu Polaków święta są niestety źródłem stresu. Wynika to z presji społecznej, aby święta były perfekcyjne. Perfekcyjna rodzina ma spotkać się w perfekcyjnie czystym domu, przy perfekcyjnie przygotowanym stole. Szczególnie kobiety nadal czują presję, aby przed świętami pucować, myć, zamiatać, a także robić zakupy i gotować.
Mamy nawet w polskiej kulturze archetyp Matki Polki, która poświęca się całkowicie obowiązkom domowym, podczas gdy jej mąż spełnia się zawodowo lub politycznie. Na szczęście coraz częściej Polki i Polacy zrywają z tym tradycyjnym podziałem ról. Mężczyźni również chodzą po zakupy, sprzątają lub gotują. Jeżdżą też po choinkę.
Coraz częściej też rezygnuje się z kompleksowych porządków przed świętami. Polacy mówią dość pucowaniu okien, czy szorowaniu każdej szczeliny w domu. Wolą poświęcić czas wolny od pracy na granie w planszówki, lub świąteczny spacer.
Obecnie coraz głośniej mówi się także o tym, że mało która rodzina jest perfekcyjna. Część Polaków odczuwa silny stres nie tyle na myśl o świątecznych przygotowaniach, co na samą myśl o spędzeniu świąt z bliższą lub dalszą rodziną.
Tak jak mówiłam w odcinku podcastu pt. 11 faktów o Polsce i Polakach, tradycyjnie przyjęło się, że na czas świąt należy zapomnieć o konfliktach rodzinnych i spotkać się nawet z członkami rodziny, z którymi nie mamy najlepszych relacji.
Nierzadko święta Bożego Narodzenia to jedyny czas, w którym rodziny spotykają się przy jednym stole. Oczywiście takie spotkania mogą nie skończyć się najlepiej.
Również dlatego, że tak jak mówiłam w odcinku o polskich partiach politycznych, Polacy są mocno spolaryzowani politycznie, i jeśli część rodziny jest bardzo lewicowa, a część prawicowa, to wspólne święta mogą skończyć się nie lada awanturą.
Dlatego właśnie powstała kampania Spokojne Święta, której celem jest przygotowanie Polaków do skuteczniejszej komunikacji w rodzinie. To nie jest żaden odcinek sponsorowany, ale w transkrypcji odcinka podlinkuję do strony tej kampanii, bo uważam, że jest bardzo interesująca. Na ich stronie znajdziesz karty, które podpowiedzą ci, o których tematach bezpiecznie jest rozmawiać przy wigilijnym stole, a których lepiej unikać.
Są tam też podane przykłady niestosownych pytań, padających często z ust niedyskretnych krewnych. Są to pytania typu „Kiedy ślub?, Kiedy dziecko? Kiedy znajdziesz porządną robotę? A wy dalej do kościoła chodzicie? Ile dałaś za to auto? Po co Ci te tatuaże? A ty nadal nie jesz mięsa?”.
Na kartach podane są też alternatywne pytania, które można zadać w celu podtrzymania rozmowy. Na przykład zamiast pytać „Kiedy ślub?”, możemy zapytać po prostu o plany na przyszły rok, a zamiast pytać „A ty nadal nie jesz mięsa?”, możemy okazać zainteresowanie, pytając „Jak ci się sprawdza dieta bez mięsa? lub „Co najlepiej ci nałożyć na talerz?”
XXI wiek przyniósł przełom technologiczny wpływający też na obchodzenie świąt. Ponad 90% Polaków korzysta z urządzeń mobilnych podczas przygotowań do Bożego Narodzenia – głównie po to, by szukać przepisów kulinarnych, inspiracji na dekoracje czy życzenia świąteczne w internecie.
Media społecznościowe stały się miejscem wymiany życzeń (sporo Polaków wysyła je przez Messengera) i relacjonowania Świąt – wiele osób dokumentuje Wigilię zdjęciami lub postami online, wciąż siedząc przy wspólnym stole.
Jeśli mówimy o sposobach spędzania świąt Bożego Narodzenia w dzisiejszej Polsce, to warto wspomnieć, że obecnie coraz więcej osób postanawia zerwać z tradycją świętowania w zaciszu domowym.
Zamiast gotować, sprzątać i podejmować gości, Polacy wolą skorzystać z czasu wolnego od pracy i wyjechać na święta z domu. Często wybierają polskie góry, bo śnieżne krajobrazy górskie idealnie pasują do świątecznej atmosfery. Dodatkowo, zamiast siedzieć kilka dni z rzędu przy stole, wolą spędzać święta aktywnie, chodząc po górach lub jeżdżąc na nartach.
Górskie hotele i pensjonaty są przygotowane na podejmowanie świątecznych turystów i serwują świąteczne potrawy oraz organizują atrakcje typu wspólne śpiewanie kolęd. Dzięki temu Polacy na wyjeździe mogą odpocząć od świątecznych obowiązków, ale nadal podtrzymać część polskich tradycji świątecznych.
Okres przedświąteczny w XXI w. cechuje się intensywną komercjalizacją. Już w październiku i listopadzie galerie handlowe i sklepy wystawiają bożonarodzeniowe dekoracje oraz organizują promocje, co wielu Polaków odbiera jako „przedłużanie świątecznej gorączki” na siłę.
CBOS wskazuje, że ok. 72% badanych krytykuje nadmierną komercjalizację świąt, a 65% uważa, że wczesne ozdabianie sklepów odbiera wyjątkowość czasu świąt. Z drugiej strony większość Polaków przyznaje, że zakupy na święta stały się wręcz rytuałem – planuje je z dużym wyprzedzeniem i przeznacza na nie znaczne środki.
Tradycyjne media wciąż uczestniczą w świątecznej atmosferze: rozgłośnie radiowe i telewizja co roku emitują kolędy, koncerty i świąteczne filmy, ale obok nich pojawiło się wiele treści wideo na żądanie czy świątecznych programów internetowych.
A czy wiesz, jaki film oglądają Polacy tradycyjnie w Święta? Otóż istnieje spora grupa Polaków, która co roku w święta ogląda amerykański film „Home Alone”. W Polsce ten film nosi tytuł „Kevin sam w domu”. Niektórzy Polacy nie wyobrażają sobie świąt bożonarodzeniowych bez Kevina na ekranie.
Potrawy wigilijne kiedyś
Ok, porównałam tradycje świąteczne Polaków w przeszłości i teraźniejszości. Omówię teraz potrawy wigilijne.
„Dwunastka” potraw – symbolizująca 12 miesięcy roku lub 12 Apostołów – utrwaliła się w polskim obyczaju prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku.
Wcześniej, parzysta liczba potraw miała przynosić pecha. Dla pomyślności, należało skosztować wszystkich potraw.
Na stołach królowały potrawy postne: barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, różne potrawy z ryb, oraz kutia albo makowiec na słodko. Do wieczerzy wigilijnej przygotowywano się znacznie wcześniej. Na przykład robiono zaprawy ze śliwek i jabłek i suszono grzyby.
W PRL brakowało wielu produktów – często trzeba było stać w kolejkach lub kupować „towar spod lady” do skompletowania dwunastu tradycyjnych potraw. W domach dochodziło więc do improwizacji (np. gotowano tradycyjne potrawy z zastępczych składników).
Kupowano też jedzenie z wyprzedzeniem, bo nigdy nie było wiadomo kiedy zabraknie jakiegoś produktu. Pamiętaj, że w czasach PRL niektóre produkty, np. cukier, czekolada, czy mięso było wydawane na kartki. To oznacza, że nie mogłeś kupić tyle czekolady, ile chciałeś, lub na ile pozwalał ci portfel.
Specyficzną cechą epoki PRL było wprowadzenie karpia jako symbolu wigilijnego stołu.
W PRL-u władze propagowały hasło „karp na każdym polskim wigilijnym stole” – ryba ta była tania i łatwa w hodowli. W efekcie smażonego karpia jadano bardzo często, a wielu Polaków zachowało sentyment do tej wersji po dziś dzień.
Niestety w czasach PRL często praktykowano sprzedaż żywych karpi. Polacy kupowali żywą rybę, ładowali ją do reklamówki i przechowywali w domu, np. w wannie, a potem zabijali. Żywe karpie były więc przetrzymywane w niehumanitarnych warunkach.
Na szczęście z czasem sprzedaż żywych ryb straciła na popularności, między innymi dzięki protestom organizacji prozwierzęcych oraz większej świadomości społeczeństwa polskiego.
Potrawy wigilijne dzisiaj
Obecnie, Polacy nadal lubią przygotowywać tradycyjne potrawy wigilijne. Tradycyjny barszcz z uszkami, pierogi czy kompot z suszu nadal należą do najpopularniejszych potraw wigilijnych. Również karp pozostał nieodłącznym „królem Wigilii” – chociaż pojawiły się alternatywy (np. łosoś, morszczuk i inne ryby).
W przeciwieństwie do czasów PRL, w których często brakowało potrzebnych produktów żywnościowych, obecnie mamy problem z marnowaniem żywności. Nierzadko przed świętami kupujemy za dużo, a po okresie świątecznym musimy zepsute jedzenie wyrzucać.
Bardziej szczegółowo o potrawach wigilijnych na polskich stołach mówiłam w poprzednim świątecznym odcinku, więc znowu cię do niego odsyłam.
Prezenty świąteczne kiedyś
A teraz pomówmy o prezentach. Dawniej dzieci czekały na drobne prezenty, jednak główny akcent kładziono na duchową stronę świąt, nie na konsumpcję.
W dużych miastach organizowano bożonarodzeniowe kiermasze i jarmarki z wyrobami lokalnymi (np. słodycze lub świąteczne dekoracje), ale nie stanowiły one „gorączki zakupowej” porównywalnej z późniejszymi latami. Często samodzielnie przygotowywano prezenty (np. pieczono ciasta, szyto lub dziergano swetry).
W czasach PRL rarytasem były pomarańcze importowane oczywiście z Zachodu.
Niektórzy z rozrzewnieniem wspominają też gumy balonowe Donald, sprzedawane w tak zwanych peweksach, czyli sklepach, w których można było kupić produkty importowane z Zachodu.
Prezenty świąteczne dzisiaj
A jak wygląda sprawa prezentów dzisiaj? Prezenty pod choinką w XXI wieku stały się powszechne i oczekiwane, szczególnie przez dzieci: młodsze pokolenia wskazują obdarowywanie się jako jeden z kluczowych elementów świąt.
Polacy stają się zamożniejsi, oferta prezentów jest bogata, więc i oczekiwania obdarowywanych są wyższe. A co Polacy kupują na święta? Według badania banku Santander, najczęściej obdarowujemy bliskich perfumami i kosmetykami, książkami, zabawkami, odzieżą i butami, oraz elektroniką.
To już koniec tego odcinka. Daj znać w komentarzu, jak spędzasz Boże Narodzenie w tym roku. Pamiętaj, żeby zajrzeć do transkrypcji odcinka na swojskijezykpolski.com.
Zapraszam cię też do zapisu na mój kurs języka polskiego online. Oferuję lekcje indywidualne oraz lekcje w parach.
Trzymaj się ciepło i do usłyszenia!
Podobał Ci się ten odcinek? W podziękowaniu możesz wesprzeć mnie finansowo na Patronite!
E-book z ćwiczeniami do podcastu jest już dostępny!
Ćwiczenia w e-booku są opracowane tak, aby pomóc Ci utrwalić polskie słownictwo poznane w wybranych odcinkach podcastu.
Polecane
Polska malarka Olga Boznańska – dzieła i życie prywatne
