polskie przysłowia

Polskie przysłowia i ich znaczenie

Cześć! To już 24 odcinek podcastu. Mam nadzieję, że słuchałeś lub słuchałaś już wszystkich poprzednich odcinków. Na przykład w ostatnim odcinku mówiłam o stresie oraz moich ulubionych sposobach radzenia sobie z dużym stresem

W dzisiejszym odcinku natomiast postanowiłam porozmawiać o 5 znanych polskich przysłowiach.

Pozwolę sobie najpierw przytoczyć definicję przysłowia ze słownika PWN:

Przysłowie to «krótkie zdanie zaczerpnięte ze źródeł literackich lub ludowych i utrwalone w tradycji ustnej, wyrażające jakąś myśl ogólną: wskazówkę, przestrogę»

(źródło: https://sjp.pwn.pl/slowniki/przys%C5%82owie.html)

  1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Zacznijmy więc od pierwszego przysłowia, które przygotowałam na dzisiaj. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jaka wskazówka lub przestroga kryje się za tym przysłowiem? Myślę, że chodzi tu o to, że człowiek rzadko jest zadowolony z tego, co już ma. Im więcej ma, tym bardziej wydaje mu się, że nadal ma za mało. Nie chodzi tutaj tylko o jedzenie. Możemy mówić o wszelkich dobrach materialnych, ale nie tylko. 

Wyobraźmy sobie Jacka, który bardzo dobrze zarabia. Jacek kupił sobie bardzo drogi samochód, ale po paru miesiącach ten kosztowny nabytek zaczyna mu się nudzić. Myśli nad kupnem czegoś jeszcze droższego, np. jachtu. Wtedy koledzy lub partnerka mogą mu przypomnieć, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Warto więc, żeby Jacek zastanowił się, czy naprawdę potrzebuje jachtu. 

Jak wspomniałam, przysłowie apetyt rośnie w miarę jedzenia nie musi odnosić się wyłącznie do dóbr materialnych. Wyobraźmy sobie np. dziecko, które prosi rodziców o pozwolenie na pójście spać pół godziny później niż zazwyczaj. Jeśli rodzice się zgodzą i następnego dnia dziecko poprosi o pozwolenie na pójście spać całą godzinę później, to rodzice mogą się nie zgodzić, przypominając mu, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.

  1. Kto pyta, nie błądzi

Kto pyta, nie błądzi to kolejne popularne polskie przysłowie. Mówi o tym, że warto korzystać z pomocy i wiedzy innych osób. Warto też przyznawać się do błędów i niewiedzy wśród osób bardziej doświadczonych. Dzięki temu możemy otrzymać wartościowe wsparcie i szybciej zdobyć potrzebną wiedzę lub umiejętności. 

Wyobraźmy sobie Kasię, która zaczyna nową pracę. Czuje się zagubiona, nie zna jeszcze wszystkich programów i narzędzi, z których jej koledzy z pracy korzystają na co dzień. Nie posiada jeszcze wszystkich umiejętności potrzebnych do bezstresowego wykonywania swoich obowiązków. Zwierza się ze swoich trudności przyjaciółce. Kto pyta, nie błądzi – przypomina jej przyjaciółka. Radzi Kasi, aby śmiało prosiła kolegów i koleżanki z pracy o pomoc. W ten sposób szybciej pozna wszystkie programy i narzędzia oraz nabierze wprawy w wykonywaniu codziennych obowiązków. Pozna też bardziej osoby, z którymi pracuje i być może się z nimi zaprzyjaźni.

  1. Strach ma wielkie oczy

Co jednak, jeśli Kasia będzie bała się poprosić o pomoc kolegów? Wtedy przyjaciółka może jej przypomnieć, że strach ma wielkie oczy. To przysłowie oznacza, że często boimy się sytuacji, które nigdy się nie wydarzą. Tworzymy w głowie scenariusze, które nie będą zrealizowane w prawdziwym życiu. Kasia może sobie wyobrazić, że koledzy się z niej śmieją, lub nawet, że szef postanawia ją zwolnić. Tymczasem najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że koledzy chętnie jej pomogą znaleźć się* (*powinnam była powiedzieć odnaleźć się) w nowym miejscu pracy. Strach ma wielkie oczy. Nie zawsze warto go słuchać.

  1. Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada

Kolejne polskie przysłowie na dziś: kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. Jak myślisz, co ono oznacza? To przysłowie mogą usłyszeć osoby, które starają się uprzykrzyć innym życie. Osoba, która stara się obrazić innych, zrobić im na złość, czy ich oszukać najczęściej sama staje się ofiarą swoich knowań, czyli podstępów, intryg. 

Widzimy to często w bajkach i sitcomach, kiedy bohater zastawia na kogoś pułapkę, a potem sam w nią wpada. Czasem bohater dosłownie kopie dołek jako pułapkę i sam do tego dołka wpada. Traktujmy innych tak, jak sami chcemy być traktowani, a unikniemy zbędnych kłopotów.

  1. Mądry Polak po szkodzie

W płynny sposób przechodzimy do ostatniego przysłowia na dziś, czyli mądry Polak po szkodzie. Jeśli zastawimy na kogoś pułapkę, a potem sami w nią wpadniemy, to ktoś może nam powiedzieć: mądry Polak po szkodzie. Oznacza to, że dopiero popełniając błąd, doświadczając go na własnej skórze, uczymy się by nie popełniać tego błędu kolejny raz.

Weźmy kolejny przykład: rodzina jedzie na wakacje nad morze. Kiedy siedzą sobie na plaży, słońce zaczyna mocno świecić, więc mama prosi synka o nałożenie na twarz i ramiona kremu z filtrem UV. Synek jednak kategorycznie odmawia nasmarowania się kremem. Wieczorem, po powrocie z plaży chłopiec zaczyna płakać – bolą go spalone słońcem ramiona. Mama nakłada synkowi żel aloesowy na ukojenie pieczenia i mówi: “mądry Polak po szkodzie, mój drogi”.

Podsumowując, omówiliśmy dziś pięc popularnych polskich przysłów:

  1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia
  2. Kto pyta, nie błądzi
  3. Strach ma wielkie oczy
  4. Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada
  5. Mądry Polak po szkodzie

Czy znasz inne polskie przysłowia? A może chcesz się podzielić przysłowiami ze swojego kraju? Będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz komentarz na stronie transkrypcji lub na Facebooku lub Instagramie.

Koniecznie zapoznaj się z transkrypcją odcinka na swojskijezykpolski.com. Pamiętaj też, by zasubskrybować kanał podcastu na YouTubie. Zajrzyj też na Instagrama po dawkę nowego słownictwa, w tym polskiego slangu. No i koniecznie polub Swojski język polski na Facebooku. Wszystkie linki jak zwykle w opisie odcinka. To wszystko na dziś. Trzymaj się ciepło i do usłyszenia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *