stres: sposoby radzenia sobie ze stresem

Jak radzić sobie ze stresem?

Cześć! Witam Cię w 23. odcinku podcastu. Mam nadzieję, że humor Ci dopisuje.

Mam też nadzieję, że u Ciebie w ostatnich dniach pogoda była równie ładna jak w Polsce. Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Drzewa się zielenią, kwiaty i krzewy kwitną. Powietrze jest ciepłe, ale nie jest tak duszno jak potrafi być w lipcu czy w sierpniu.

Od dzisiaj, czyli od 15. maja został też w Polsce zniesiony obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu, z czego bardzo się cieszę. 

No i maj to czas egzaminów maturalnych, o których opowiadałam w poprzednim odcinku.

W dzisiejszym odcinku natomiast chciałabym porozmawiać o stresie oraz sposobach radzenia sobie z nim. Do nagrania tego odcinka zainspirowała mnie książka, którą ostatnio przeczytałam. Książka nosi tytuł Stres. Sprawdzone sposoby na stres. Jej autorką jest znana polska podróżniczka Beata Pawlikowska, o której wspominałam już w odcinku o pozytywnych afirmacjach. W swojej książce Pawlikowska wyjaśnia czym jest stres, jaką reakcję w ciele wywołuje stres oraz podaje aż 102 sposoby radzenia sobie ze stresem. 

Ja dzisiaj przypomnę Ci pokrótce czym jest stres, jak zachowujemy się w sytuacjach stresowych oraz przytoczę moje ulubione sposoby radzenia sobie ze stresem.

No więc stres to taki tryb awaryjny naszego organizmu. Pojawia się kiedy nasz mózg zdecyduje, że jesteśmy w sytuacji zagrożenia. Nieważne, czy jedzie prosto na nas samochód i nasze życie jest naprawdę zagrożone, czy mamy po prostu trudny egzamin ustny lub przemówienie publiczne. Mózg często nie jest w stanie odróżnić tego, co realnie zagraża naszemu życiu lub zdrowiu od tego, co zagraża jedynie naszemu samopoczuciu i samoocenie.

W przypadku trudnego egzaminu lub publicznej przemowy nie ma mowy o zagrożeniu życia. Egzamin możemy oblać, nasze przemówienie może być wyśmiane lub skrytykowane, ale realnie nasze życie nie będzie zagrożone. Jeśli jednak odbieramy daną sytuację jako silnie nam zagrażającą, to mózg tak pokieruje naszymi funkcjami życiowymi, żebyśmy byli gotowi do walki lub ucieczki. Procesy trawienne zostaną wstrzymane, mięśnie się napną, nasz oddech przyspieszy.

Krótkotrwały stres może być dla nas korzystny. Motywuje nas do działania. Jeśli stresujemy się ważnym dla nas egzaminem, możemy poczuć się zmotywowani do jak najlepszego przygotowania się do tego egzaminu. Uczciwie zorganizujemy sobie powtórkę materiału i dzięki temu zdamy egzamin z dobrym wynikiem. Pozwoli nam to np. dostać się na wymarzony kierunek studiów.

Jednak coraz więcej z nas doświadcza długotrwałego stresu. Taki długotrwały stan gotowości do walki lub ucieczki może prowadzić do różnych chorób: nadciśnienia, migren, bezsenności.

Ostatnio czytałam artykuł w Internecie o Amerykance, która pracowała na wysokim stanowisku w dziale Public Relations w agencji marketingowej. Codziennie od rana do wieczora musiała być dostępna dla klientów, odbierać setki maili i telefonów. Ze względu na ciągłe spięcie mięśni kobieta cierpiała na częste migreny. Pewnego dnia, gdy wracała z pracy samochodem, miała już tak silny ból głowy, że nie była w stanie dłużej prowadzić auta. Co więcej, nie była w stanie nawet normalnie mówić, napadły ją też mdłości. Trafiła do szpitala. Dopiero tak ekstremalne wydarzenie skłoniło ją do refleksji. Zrozumiała, że źródłem jej problemów zdrowotnych jest stres. Rzuciła więc stresującą pracę i założyła własną agencję, dzięki czemu stała się bardziej niezależna i może decydować o tym kiedy jest dostępna dla klientów, a kiedy ma czas na pełny odpoczynek.

Czasami zmiana pracy, czy miejsca zamieszkania jest najlepszym sposobem na zmniejszenie stresu. Co jednak, jeśli z jakiegoś powodu nie możemy lub nie zdecydujemy się na taką zmianę?

Możemy próbować zmniejszyć odczuwany stres innymi sposobami. O dwóch sposobach mówiłam w poprzednich odcinkach. Są to joga i medytacja. Zarówno joga, jak i medytacja pomagają nam się wyciszyć i praktykować uważność. Ważne jest jednak, aby ćwiczyć jogę lub zasiadać do medytacji, zanim nasz stres się skumuluje. Jeśli odczuwany przez nas stres będzie bardzo duży, to będzie za późno na próby jego wyciszenia. Jeśli mamy w pracy wygłosić prezentację, to jednorazowa praktyka jogi czy medytacji kilka godzin przed planowaną prezentacją, mogą nam nie pomóc. Tylko regularna praktyka pomoże nam regulować swój poziom stresu.

O kolejnym sposobie radzenia sobie ze stresem opowiadałam w odcinku W zdrowym ciele zdrowy duch. Jest to też pierwszy ze 102 sposobów opisanych przez Pawlikowską. Jaki jest najlepszy sposób na stres? Spacer. Nie bieganie, nie intensywny trening na siłowni, a umiarkowany wysiłek fizyczny w postaci spaceru. Spacerując również możemy ćwiczyć uważność. Możemy patrzeć na drzewa, słuchać śpiewu ptaków, wąchać kwiaty, czuć kamyki pod stopami. Nic nas nie goni, nie nastawiamy się na efekty w postaci spalonych kalorii, czy określoną liczbę przemaszerowanych kilometrów. Po prostu idziemy przed siebie na luzie i wietrzymy głowę z natrętnych myśli. 

Ostatni ze sposobów, o którym chciałabym wspomnieć również omawiałam w innym odcinku podcastu. Mowa o pozytywnych afirmacjach. Pozytywne afirmacje pomogą nam uwierzyć w swoje możliwości oraz zmotywują do stawiania granic innym osobom. Myślę, że gdyby amerykańska pracownica PRu, o której przed chwilą mówiłam stosowała regularne afirmacje, to być może nie wylądowałaby w szpitalu ze stresu i przepracowania. Wcześniej potrafiłaby postawić granicę między pracą i potrzebami klientów, a życiem prywatnym i własnymi potrzebami spokoju i odpoczynku. 

Jeśli stresuje Cię szkoła lub praca, to warto sobie przypomnieć, że wyniki egzaminu, czy opinia klienta nie są miarą Twojej wartości jako człowieka. Jesteś w porządku, nawet wtedy, gdy ktoś Cię skrytykuje lub w inny sposób wyrazi swoje niezadowolenie z wykonanej przez Ciebie pracy lub przygotowanej prezentacji. Nawet jeśli oblejesz ważny egzamin, nie dostaniesz się na wymarzony kierunek lub zostaniesz zwolniony z pracy, to nie będzie koniec świata. Zdrowie i samopoczucie są najważniejsze. 

Nie ma też sensu stresować się czymś, na co nie mamy wpływu. Warto sobie o tym przypominać, chociażby pisząc w zeszycie afirmacje typu: “Puszczam to, nad czym nie mam kontroli. Zajmuję się tym, co wokół mnie. Jeśli nie mam na coś wpływu, moje zamartwianie się nie naprawi sytuacji. Moją energię poświęcam na czynienie dobra tu i teraz”.

Poza jogą, medytacją, spacerami i pozytywnymi afirmacjami jest jeszcze wiele sposobów radzenia sobie ze stresem. Każdy z nas może wybrać swoją ulubioną formę relaksu. Masaże i automasaże, różne formy wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu, spotkania z bliskimi, rysowanie, malowanie, a nawet prasowanie lub mycie naczyń mogą przyczyniać się do większego stanu relaksacji naszego ciała i umysłu.

Warto zastanowić się, co sprawia Ci przyjemność i pozwala wyciszyć biegnące myśli. 

Jestem ciekawa, czy masz jakiś własny sprawdzony sposób na zmniejszenie stresu? Daj znać w komentarzu na swojskijezykpolski.com lub na Facebooku lub Instagramie. Nie zapomnij też o subskrypcji kanału na YouTubie. To wszystko na dziś. Trzymaj się ciepło i do usłyszenia!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *