zalety nudy

Zalety nudy – dlaczego czasem warto się nudzić

Zalety nudy – dlaczego czasem warto się nudzić

Cześć! Witam Cię w 21. odcinku podcastu. Czy słuchałeś lub słuchałaś już poprzedniego odcinka, w którym mówiłam o tym, czemu tworzę podcast do nauki polskiego wyłącznie po polsku? Jeśli tak, to koniecznie daj znać, co myślisz o odcinku. Zostaw komentarz na swojskijezykpolski.com. Jeśli nie, to zachęcam Cię gorąco do odsłuchania tego odcinka. 

Przypominam też, że od niedawna możesz słuchać podcastu na YouTubie i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swoją subskrypcję i komentarz. 

Przejdźmy teraz do tematu odcinka. Dzisiaj chciałabym przedyskutować temat nudy. Myślę, że nuda najczęściej kojarzy nam się ze zjawiskiem negatywnym. Poczucie nudy jest przeciwstawne do poczucia zainteresowania, a nawet ekscytacji. Z nudów sięgamy po słodycze lub inne niezdrowe przekąski albo włączamy telewizor lub komputer i spędzamy godziny przed ekranem. Zwłaszcza w erze social mediów, nudzenie się wydaje się być porażką życiową. Bo przecież wszyscy wkoło wydają się prowadzić takie ekscytujące życie: wyjazdy na egzotyczne wyspy, skoki na bungee, profesjonalne sesje zdjęciowe, imprezy z przyjaciółmi. A przy tym grafik codzienności wypełniony po brzegi: praca, dzieci, sprzątanie, gotowanie, może wieczorny jogging.

Nuda obecnie kojarzy się nam z brakiem produktywności, lenistwem, brakiem pieniędzy lub znajomości. W dzisiejszym świecie jeśli się nudzisz, to znaczy, że nie znalazłeś lub nie znalazłaś czegoś produktywnego lub przyjemnego do roboty. Myślę, że nikt nie lubi nudzić się zbyt długo. Ja sama nie lubię się nudzić. 

Jednak nuda ma też swoje zalety. Przede wszystkim jeśli się nudzisz, to znaczy, że nie czujesz stresu. (Posłuchaj też odcinka o sposobach radzenia sobie ze stresem). Powiedziałam, że nuda to przeciwieństwo ekscytacji, jednak równie dobrze nuda może być przeciwieństwem zdenerwowania, czy nadmiernej stymulacji umysłu. Kiedy się nudzimy, nasz umysł i ciało odpoczywają. Jest to bardzo cenne, jako że zwykle ze względu na szybkie tempo życia, dostęp do Internetu i całego zalewu informacji nasz umysł działa non stop na pełnych obrotach.

Kiedy nasz umysł jest wyciszony, mamy więcej przestrzeni na bycie kreatywnym. Uczucie dyskomfortu spowodowanego nudą motywuje nas do działania, do tworzenia, do planowania. Jeśli jesteśmy przeciążeni pracą, obowiązkami domowymi, czy dodatkowymi zajęciami, to nie mamy czasu na zatrzymanie się w biegu i refleksję nad tym, co warto w naszym życiu zmienić. Nie mamy też czasu ani energii na nowe pomysły. Nuda sprawia, że chce się nam działać. Wyciszony, zrelaksowany umysł daje nam dostęp do naszej kreatywności. Mówi się, że najwięksi artyści, pisarze, malarze, czy muzycy swoje największe dzieła tworzą właśnie dzięki nudzie. 

Ja sama ostatnio miałam okres kilkudniowej nudy. Zmotywowało mnie to do nauki nowego utworu na pianinie. Wcześniej, z powodu nadmiaru obowiązków nie miałam już energii ani ochoty na grę i zaniedbałam ćwiczenia. Dzięki nudzie wróciłam do nauki, co bardzo mnie cieszy. Jak może pamiętasz z odcinka, w którym opowiadałam o postanowieniach noworocznych Polaków, codzienna gra na pianinie była jednym z moich kilku postanowień na ten rok. Jednak w ostatnich miesiącach zawsze znalazłam coś innego do zrobienia i pod koniec dnia nie potrafiłam, a w sumie nawet nie chciałam, dyscyplinować się i siadać do gry. Dopiero doskwierająca mi nuda sprawiła, że z przyjemnością zasiadłam do pianina. Czy to oznacza, że tylko w ostateczności gra na pianinie sprawia mi przyjemność? Nie! Jednak jest to aktywność, która wymaga ode mnie dużego skupienia. W natłoku zadań i innych aktywności nie byłam w stanie skupić całego umysłu, a także dłoni do ćwiczeń muzycznych. Po pracy wolałam odpocząć w sposób bierny, z telefonem w dłoni, scrollując przez portale newsowe lub social media. Dopiero kiedy miałam okazję naprawdę odpocząć, poczułam nowy przypływ energii i skupienia.

Dodam, że ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która studiuje farmację w Niemczech. Jest to bardzo inteligentna i ambitna dziewczyna. Pochodzi z Polski. Gdy rozmawiałyśmy wspomniała, że z okazji Świąt Wielkanocnych robi post. Jej post nie oznaczał tylko ograniczenia potraw mięsnych, czy słodyczy. Koleżanka powiedziała, że ograniczyła też oglądanie seriali i filmów, a także używanie social mediów. Rozmowa z nią była dla mnie bardzo inspirująca. Pomyślałam, że też spróbuję. 

Myślę, że okres wiosenny jest najlepszy na tego typu postanowienia. Po pracy, zamiast włączać serial, będę szła na rolki. Jeśli jednak pogoda będzie niesprzyjająca, będę ćwiczyć jogę – na spokojnie, bez zbędnego przemęczania organizmu i mięśni. Będę też mogła powrócić do regularnej gry na pianinie oraz nauki francuskiego.

Seriale, filmy i inne ciekawe programy będę oglądać tylko w weekendy. Już postanowiłam, że w czasie weekendu będę mogła obejrzeć jeden film na weekend lub dwa odcinki serialu na weekend. Nie więcej. Po miesiącu dam Ci znać, czy wytrwałam w tym nowym postanowieniu. Tymczasem Ciebie też zachęcam do podjęcia podobnego wyzwania. Niekoniecznie musi ono dotyczyć seriali, czy filmów. Może po pracy grasz dużo w gry komputerowe? A może lubisz oglądać telewizję popijając piwo? A może spędzasz bardzo dużo czasu oglądając tutoriale makijażowe na YouTubie?

Czy myślisz, że warto coś zmienić w tej rutynie? Koniecznie daj znać w komentarzu na stronie swojskijezykpolski.com lub na Facebooku lub Instagramie. To wszystko na dziś. Trzymaj się ciepło i do usłyszenia!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.