W zdrowym ciele zdrowy duch

Cześć! W dzisiejszym odcinku chciałabym poruszyć temat zdrowia fizycznego. Ale spokojnie, nie mam zamiaru mówić o Koronawirusie. Chciałabym skupić się na aktywnościach fizycznych, które pozwalają nam utrzymać ciało w dobrej kondycji. Jak mówi polskie powiedzenie: W zdrowym ciele zdrowy duch. Jeśli mamy sprawne ciało, to i mentalnie czujemy się lepiej. Działa to też w drugą stronę – jeśli dbamy o zdrowie psychiczne, potrafimy żyć w zgodzie z naszymi emocjami, to i ciało jest bardziej rozluźnione. 

Jeśli chodzi o samopoczucie psychiczne, to jest to dla mnie bardzo ciekawy temat i mam zamiar nagrać osobny odcinek poruszający takie tematy jak medytacje i inne praktyki mindfulness

Dzisiaj natomiast chciałabym opowiedzieć Ci o tym, jak możemy dbać o sprawność fizyczną. Generalnie, w dzisiejszych czasach większość z nas cierpi na niedobór ruchu. Spędzamy wiele godzin w pozycji siedzącej, często męcząc wzrok przed komputerem. Wiodąc taki siedzący tryb życia, odzwyczajamy nasze ciało od ruchu. Potem coraz trudniej znaleźć nam motywację, aby po pracy włożyć wygodne buty i iść pobiegać. Nasze mięśnie są osłabione i o wiele łatwiej jest nam usiąść na kanapie przed telewizorem. 

Opowiem Ci dzisiaj jak sama dbam o zapewnienie sobie odpowiedniej dawki ruchu. Oczywiście opowiem tylko o moim podejściu, a Ty możesz mieć inne pomysły lub przyzwyczajenia. Jeśli chodzi o mnie, to przede wszystkim dużo chodzę. Jak każdemu właścicielowi psa jest mi łatwiej zmotywować się do wyjścia na dwór, gdy liczy na mnie mój kochany czworonóg. Codziennie, niezależnie od pogody, wyprowadzam samą siebie oraz psa na spacery. Jeśli nie masz psa, to polecam Ci zakupić sobie krokomierz lub zegarek z funkcją liczenia kroków. Zanim adoptowałam moją Figę, chodziłam wszędzie z zegarkiem, który był zsynchronizowany z aplikacją w moim telefonie. Jeśli udało mi się przejść dziennie co najmniej dziesięć tysięcy (10 000) kroków, dostawałam powiadomienie z gratulacjami. Dzięki temu nie zważałam na to, że za oknem jest ciemno i zimno, tylko ubierałam się ciepło i maszerowałam, aby osiągnąć codzienny cel.

Oprócz codziennych spacerów, pamiętam też, by po każdej przepracowanej godzinie przed ekranem komputera, robić krótką przerwę na ćwiczenia rozciągające. Są to np. (np. = na przykład) delikatne obroty głową w lewo i prawo lub kilka skłonów do przodu, i do lewej i prawej nogi. Uważam jednak, by nie przesadzić i nie rozciągać nierozgrzanych mięśni na siłę. Po pracy i popołudniowym spacerze, gdy moje mięśnie są bardziej rozgrzane i rozluźnione, robię dłuższą wersję rozciągania. Czasami ćwiczę sama, a czasami włączam filmy na YouTubie i ćwiczę wspólnie z instruktorką jogi.

Jeśli nie lubisz ćwiczyć, to zachęcam Cię, abyś postawił sobie wyzwanie, aby codziennie przez trzydzieści dni ćwiczyć nie mniej i nie więcej niż pięć minut. Myślę, że z czasem będziesz sam chciał zwiększyć czas przeznaczony na ćwiczenia do 10, 15, albo nawet 40 czy 60 minut. Ja sama ćwiczę 15-20 minut. Nie stawiam sobie większych wyzwań, gdyż chcę czerpać przyjemność z ćwiczeń i wiem, że perspektywa godzinnej sesji sprawiłaby, że czułabym dużą presję, by codziennie realizować tak ambitny plan. W ten sposób mogłabym zniechęcić się do ćwiczeń i wyeliminować je kompletnie z mojej codziennej rutyny. Także myślę, że czasami mniej znaczy więcej. Moim zdaniem, lepiej jest codziennie ćwiczyć przez te 5-10 minut niż ćwiczyć przez godzinę, np. raz w miesiącu. Nie potrzeba też wiele sprzętu, wystarczy nam wygodny strój i mata. Sama natomiast myślę o zakupie taśmy do ćwiczeń, dzięki której będę mogła wzmocnić mięśnie rąk i pleców. 

Oprócz spacerów i ćwiczeń uwielbiam też taniec. Jednak zapamiętywanie kroków to moja słabość. Na szczęście kilka lat temu odkryłam zumbę. Zumba to taniec dla każdego. Przed pandemią chodziłam na zajęcia zumby w klubie fitness i taniec w grupie był naprawdę energetyzujący i poprawiający humor. W czasach Covida pozostaje mi taniec w domu. Na szczęście w Internecie jest masa tutoriali, dostępnych również bezpłatnie. 

Jestem ciekawa jak Ty lubisz dbać o ruch? Czy tak jak ja lubisz spacery, czy wolisz jogging lub szybką jazdę na rowerze? A może Twoją pasją jest pływanie lub szermierka? Karate, judo lub inne sporty sztuki walki? Może wolisz sporty grupowe, jak koszykówka lub siatkówka? Może badminton lub squash? Może czujesz się jak ryba w wodzie na skateparku lub siłowni? Daj znać w komentarzu na Facebooku lub Instagramie. Linki jak zwykle w opisie odcinka. Nie zapomnij też zajrzeć na swojskijezykpolski.com, aby przeczytać transkrypcję dzisiejszego odcinka. Trzymaj się ciepło i do usłyszenia za tydzień!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *