moje postanowienia noworoczne

Moje postanowienia na rok 2022

Witam Cię serdecznie w podcaście Swojski Język Polski. Regularne oswajanie się z językiem mówionym pozwoli Ci nauczyć się polskiego w sposób naturalny i automatyczny. Wkrótce sam będziesz mówił płynnie w języku polskim. Miłego słuchania!

Cześć! Witam Cię ciepło w ten grudniowy dzień w 40. odcinku podcastu dla uczących się języka polskiego. Jestem ciekawa jaka jest u Ciebie pogoda. Ja spędzałam Święta w moim rodzinnym mieście Toruniu na północy Polski i było bardzo zimno, nawet do minus 15 stopni Celsjusza w dzień. Daj znać w komentarzu skąd jesteś i jaka jest u Ciebie teraz temperatura. Ale w sumie nie o pogodzie chciałam dzisiaj rozmawiać.

Tak jak mówiłam w poprzednim odcinku podcastu dziś opowiem Ci o moich postanowieniach na rok 2022. Zacznę od podsumowania moich postanowień z zeszłego roku, a potem przejdę do moich planów na przyszły rok. Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię planować. Zanim przejdę do tematu odcinka, chciałabym podziękować Iwanowi, kolejnemu Patronowi podcastu. Iwan pochodzi z Ukrainy, pracuje w branży IT i myśli o przyjeździe do Polskie. Drogi Iwanie, bardzo dziękuję Ci za wsparcie finansowe podcastu i życzę Ci wytrwałości i czerpania przyjemności z nauki polskiego

Jeśli Ty też chcesz zostać Patronem podcastu, to zapraszam Cię na stronę swojskijezykpolski.com/wsparcie-finansowe-podcastu.

Ok, przejdźmy teraz do tematu odcinka, czyli moich postanowień na rok 2022.

Jeśli słuchałeś lub słuchałaś mojego odcinka o postanowieniach noworocznych rok temu, to być może pamiętasz, że jednym z moich postanowień było uprawianie jogi trzy razy w tygodniu, rano po spacerze z psem. W poniedziałek, środę i piątek. Czy udało mi się dotrzymać tego postanowienia przez cały rok? Mówiąc krótko: nie. Na początku roku starałam się regularnie ćwiczyć jogę w domu. 

Potem zaczęłam chodzić do studia jogi, aby mieć dodatkową motywację i inspirację do ćwiczeń. Po jakimś czasie jednak przestałam chodzić do mojego pobliskiego studia jogi. Czemu? Ponieważ w tym studiu jogi obowiązywała zasada odwoływania obecności co najmniej trzy godziny przed planowanymi zajęciami. Jeśli z jakiegoś powodu nie poinformowałam o swojej nieobecności w terminie, to miałam zablokowaną możliwość wejścia do studia przez kolejne siedem dni. Oznaczało to, że na przykład jeśli na dwie godziny przed zajęciami czułam się zmęczona pracą i wolałam zostać w domu, to nie mogłam zapisać się na zajęcia przez cały następny tydzień. 

Postanowiłam więc poszukać czegoś innego i tak trafiłam do szkoły tańca, do której chodzę obecnie. Uczę się tu modern jazzu. Jest to taniec, który wymaga dużej elastyczności i rozciągnięcia ciała. 

Moim drugim postanowieniem w zeszłym roku była codzienna dziesięciominutowa medytacja. Jednak i w tym postanowieniu nie udało mi się zachować regularności. Jak wspomniałam w 36. odcinku od kilku miesięcy zamiast medytować odrabiam poranne strony, czyli rodzaj dziennika. Zapisuję w moim notesie najważniejsze dla mnie rzeczy, które wydarzyły się poprzedniego dnia, zapisuję swoje emocje i przemyślenia, czasem rysuję. 

Tobie też polecam spróbować prowadzić poranne strony. Przelewanie myśli na papier pomaga je uporządkować. Pisanie porannych stron weszło mi już w nawyk, jest dla mnie proste i przyjemne, nie muszę więc traktować tej czynności jako postanowienia. 

Co do praktyki medytacji, mam zamiar medytować kiedy poczuję taką potrzebę, ale nie będę już tego traktować jak postanowienia.

Moim postanowieniem na mijający rok było też przeczytanie co najmniej pięciu książek po francusku. No cóż, na razie udało mi się przeczytać trzy. Obejrzałam za to w tym roku kilka filmów i seriali po francusku oraz regularnie słucham podcastów. 

Moim czwartym, ostatnim postanowieniem na ten rok była codzienna gra na pianinie. Tutaj też było różnie. Ze względu na pandemię rzadko chodziłam na lekcje do mojej nauczycielki gry i chyba brakowało mi trochę motywacji. Obecnie staram się grać co drugi dzień. 

Jak widzisz, żadnego postanowienia na mijający rok nie udało mi się dotrzymać w takim stopniu, jaki sobie zaplanowałam. Nie mam jednak do siebie pretensji. Postanowienia są dla mnie, a nie ja dla postanowień. Pomagają mi zidentyfikować to, co jest dla mnie ważne. 

Być może cztery postanowienia na 2021 to była za duża liczba. Powinnam była posłuchać własnej rady z odcinka Jak osiągnąć wyznaczony cel o tym, żeby nie wyznaczać więcej niż jednego lub dwóch celów jednocześnie.

To jakie są moje dwa postanowienia na nadchodzący rok?

Oba są związane z moim rozwojem osobistym. Jeden z rozwojem ciała, a drugi z rozwojem ducha. 

Moim pierwszym postanowieniem jest regularne rozciąganie, czyli rozciąganie co najmniej co drugi dzień. Nie musi to być długa sesja rozciągania – każde 5 minut się liczy. W zeszłym roku planowałam rozciągać się codziennie, ale nie ustanowiłam tego moim postanowieniem, przez co trochę o tym zapomniałam. W tym roku na tym się skupię. A więc moim pierwszym postanowieniem jest regularne rozciąganie, a ambitnym celem końcowym jest zrobienie szpagatu. 

Moim drugim postanowieniem jest regularna gra na pianinie. W 33. odcinku mówiłam o tym jak rozwijająca dla umysłu jest gra na instrumencie. Moim celem na koniec roku jest płynne zagranie pięciu utworów z nut. 

Oprócz tego mam wiele planów, chociażby tych związanych z podcastem, ale spisane postanowienia na rok 2022 są dwa: regularne rozciąganie do szpagatu oraz praktyka gry na pianinie do zagrania pięciu utworów. Cele wymyśliłam dla dodatkowej motywacji, jednak to sam proces rozciągania i nauki gry jest ważny, a nie efekt końcowy.

A Ty? Czy masz jakieś postanowienia na ten rok? Podziel się nimi w komentarzu na Facebooku, Instagramie albo YouTubie. Linki znajdziesz w opisie odcinka. A może Twoim postanowieniem jest regularna nauka polskiego? Zapraszam na lekcje konwersacyjne ze mną. Szczegóły na swojskijezykpolski.com/konwersacje-po-polsku.

Zapraszam Cię też do odsłuchania poprzednich odcinków podcastu. Może zainteresuje Cię 5. odcinek podcastu, w którym opowiadałam jak Polacy spędzają Święta Bożego Narodzenia? A może zajrzysz do 13. odcinka, w którym tłumaczę jak wygląda rynek pracy w Polsce? A może skusisz się na przesłuchanie 21. odcinka, w którym zastanawiam się nad zaletami nudy? Jakikolwiek odcinek wybierzesz, mam nadzieję, że się nie znudzisz 😉 Tymczasem kończę na dziś i ściskam Cię gorąco! Do usłyszenia!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.